Czy tonik do twarzy to już przeżytek?

Czy tonik do twarzy to już przeżytek?

Dzięki temu, że jestem dziennikarką, to co jakiś czas mam okazję gościć na różnych konferencjach związanych z urodą. Jakiś czas temu byłam na jednej z nich i zainteresował mnie dzięki niej temat demakijażu, a dokładniej używania toniku.
Od paru lat płyn micelarny jest najchętniej kupowany do oczyszczania twarzy – zrobiłam wywiad wśród koleżanek i żadna nie używa już toniku. Czy to dobrze?
Od miesiąca, może dwóch walczę ze swoją cerą, która dosyć mocno się zbuntowała i zaczęły pojawiać się na niej zaskórniki i wypryski. Zaczęłam interesować się dokładnym oczyszczaniem twarzy i przy okazji zaczęłam czytać o wspaniałych płynach micelarnych, ale też o bardzo dobrych tonikach. Myślę, że większość utożsamia do dziś te dwa produkty, a każdy z nich ma za zadanie spełnienie innych funkcji.

Czy tonik do twarzy to już przeżytek?

Płyn micelarny to łagodny, odżywczy środek do oczyszczania skóry, który w przeciwieństwie do mleczka nie zostawia tłustej warstwy. Niestety nie zabezpiecza skóry przed zaburzeniem jej naturalnej równowagi. Płyn dzięki swojej unikatowej budowie przyciąga cząsteczki brudu, używając go bez agresywnych detergentów, mamy okazję łagodnie i bez pocierania oczyścić skórę.
Tonik jak sama nazwa wskazuje, odpowiedzialny jest za tonizowanie skóry, a nie do zmywania makijażu. Przyznaję bez bicia, że byłam w gronie osób niezadowolonych z toników, bo niewłaściwie go używałam. Chciałam zmyć nim makijaż, a moja biedna skóra się buntowała i była zaczerwieniona… Tonik w 90% składa się z wody lub z wody i alkoholu (tą drugą opcję odradzam). Zadaniem tego kosmetyku jest tonizowanie, czyli przywrócenie jej odpowiedniego PH. Tonik odświeża skórę, zamyka pory i lekko odkaża cerę. Dzięki niemu skóra trądzikowa i tłusta produkuje mniejsze ilości sebum.

Czy tonik do twarzy to już przeżytek?

Przyznam szczerze, że często nie przywiązywałam uwagi do dokładnego oczyszczenia skóry, o czym dawała mi znać, a przez lata nie używałam tonika. Teraz mój demakijaż wygląda tak – zaczynam od zmycia makijażu oczu i tu używam dwufazowego płynu, potem płynem micelarnym zmywam resztę twarzy, następnie myję buzię żelem. Kolejną czynnością jaką wykonuję to tonizowanie i na koniec nakładam krem. Rano z kolei myję twarz, przemywam tonikiem i nakładam krem.
Od kiedy w ten sposób przeprowadzam oczyszczanie skóry zauważyłam różnicę. Skóra jest bardziej gładka, miękka, zmiany zaczynają przechodzić, a kolejne się nie pojawiają. A Wy używacie toników? Może też niewłaściwie używałyście tego kosmetyku? Jak wygląda Wasze oczyszczanie skóry?
Pozdrawiam blogująca żona!

Czy tonik do twarzy to już przeżytek?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Żona Bloguje - świat okiem kobiety , Blogger