Kolorowe pomadki z systemem Freedom od Inglot

Kolorowe pomadki z systemem Freedom od Inglot

Jeżeli lubicie podkreślać swoje usta kolorowymi pomadkami, to ten wpis jest dla Was! Pamiętam jak jako mała dziewczynka podziwiałam czerwone usta u pań w telewizji i myślałam, że to jest właśnie wyznacznik bycia dorosłym.

Sama swoją pierwszą szminkę, oczywiście w czerwonym kolorze, kupiłam w drugiej klasie liceum. Teraz dziewczyny malują się już w gimnazjum, ale „za moich czasów” (poczułam się bardzo staro) było to niedopuszczalne. W gimnazjum za pomalowanie paznokci bezbarwnym lakierem miałyśmy stawiane uwagi do dziennika i… nie było zmiłuj!

Moje koleżanki zaczęły swoją przygodę z kolorówką w liceum, ja pofarbowałam pierwszy raz włosy, a makijaż robiłam okazjonalnie. Dopiero na studiach rozpoczęła się moja przygoda z make-upem na dobre. Ale wciąż do czerwonej szminki i mocno zaznaczonych ust miałam duży opór, czułam się jak stara malutka.

Od jakiś 2 lat wszystko się u mnie pozmieniało, może z racji upływających lat... Zaczęłam eksperymentować i tak na co dzień używam pomadek w tonacji brudnego różu i odcieni nude. Z kolei na większe wyjścia, czy gale (na które dosyć często chodzę z racji zawodu) wybieram czerwone, malinowe lub różowe pomadki.

Kolorowe pomadki z systemem Freedom od Inglot

Ale się rozpisałam! Pora przejść do sedna. Jakiś czas temu stałam się posiadaczką 5 pięknych pomadek z systemu Freedom od Inglota. Samo pudełko jest bardzo wygodne, przypomina kasetkę, którą używają profesjonalistki. Dzięki magnetycznemu zamknięciu nie grozi nam połamanie wieczka. Ma to niestety też wadę… Jeżeli włożymy kasetkę do torebki, to w łatwy sposób może się otworzyć, a wtedy katastrofa murowana! Warto zainwestować w oddzielną kosmetyczkę.

Do paletki dokupiłam płaski pędzelek INGLOT 12S, który doskonale sprawdza się w kobiecej torebce, bo łatwo się składa. Co do samych pomadek, to mam kolory 33, 14, matowa 515, 08 i matowa 517. Kolor 33 i 517 to odcienie czerwieni wpadające w malinę. Z kolei 515, to odważny fiolet, który idealnie sprawdziłby się na kolorowej sesji zdjęciowej. W mojej kolekcji mam też kolor nr 14, który jest odcieniem brudnego różu, który wpada trochę w fioletowe tonacje. Ostatni w mojej kolekcji jest nr 08, czyli typowy nude.

Kolorowe pomadki z systemem Freedom od Inglot

Nie u każdego sprawdzają się te pomadki, bo wysuszają trochę usta. Aby długo się trzymały i dobrze prezentowały, polecam zadbać o usta robiąc peeling szczoteczką do zębów lub cukrem, a potem na noc nałożyć grubą warstwę kremu lub wazeliny.

Ja mam kilka swoich must have z Inglota, a Wy lubicie tą markę? W jakim kolorze pomadki czujecie się najlepiej?


Pozdrawiam blogująca żona!

Kolorowe pomadki z systemem Freedom od Inglot

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 Żona Bloguje - świat okiem kobiety , Blogger